10. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

środa, 17 maja 2017 - wtorek, 23 maja 2017

  • środa, 17 maja 2017 - wtorek, 23 maja 2017
>

Strzał w dziesiątkę

Chcecie spełnić swój amerykański sen, wypłynąć w dziewiczy rejs na Atlantyk, a może powrócić do dziecięcej krainy na grzbiecie smoka? Jubileuszowa 10. edycja Festiwalu Muzyki Filmowej (17-23 maja) pozwoli zrealizować te marzenia.

Pamiętacie jeszcze pierwszą edycję festiwalu? Pod koniec maja 2008 roku na krakowskich Błoniach po raz pierwszy w Polsce zabrzmiała na żywo muzyka z ekranizacji powieści Tolkiena, towarzysząc projekcji filmu. Jak to zwykle bywa, nie wszyscy wierzyli w sukces przedsięwzięcia. Jednak kolejne edycje udowodniły, że to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Kraków stał się miejscem światowych premier, wielkich wykonań, specjalnych zamówień. Tu zaczęto grać muzykę wybitnych współczesnych kompozytorów, cenionych zarówno przez krytyków, jak i światowy przemysł filmowy, a o festiwalu pisały „Variety” czy „Hollywood Reporter”. FMF nie tylko przyciągnął wielką rzeszę miłośników muzyki filmowej, ale wręcz wykreował modę na orkiestrowe wykonania z projekcją na żywo.

American dream

To jeden z niewielu Polaków, którym udało się spełnić w Hollywood swój amerykański sen. Krakowski kompozytor Abel Korzeniowski od 2006 roku mieszka w Los Angeles, przyjaźni się i współpracuje z gwiazdami pokroju Toma Forda czy Madonny. Ma na koncie nominacje do Złotego Globu za muzykę do filmów Samotny mężczyzna i W.E. Królewski romans, do nagrody BAFTA za Zwierzęta nocy oraz do nagrody Emmy za ścieżkę dźwiękową do serialu Dom grozy.

A wszystko zaczęło się 20 lat temu. W 1997 roku reportażystka Marta Węgiel poprosiła młodego absolwenta Akademii Muzycznej w Krakowie o skomponowanie ścieżki dźwiękowej do dokumentu Czy pan to tak naprawdę, czy udaje?, opowiadającego o filmowo-teatralnej drodze Jerzego Stuhra. Młody adept klasy wiolonczeli i uzupełniających studiów kompozytorskich zgodził się bez wahania – tak naprawdę marzył o komponowaniu muzyki filmowej od zawsze. Już w szkole podstawowej zaprzyjaźnił się z Borysem Lankoszem (reżyser m.in. Rewersu i Ziarna prawdy), z którym wspólnie pracowali nad kilkoma projektami. Podobno nawet założyli się o dolara, który z nich pierwszy zdobędzie oscarową statuetkę. Trzymamy kciuki za obu naszych rodaków, ale Korzeniowskiemu udało się już jedno – pogodzić wymogi hollywoodzkiej produkcji ze słowiańską uczuciowością. Nowe aranżacje suit z najbardziej rozpoznawalnych, nagradzanych i kasowych filmów z muzyką naszego krajana zainaugurują 17 maja w ICE Kraków 10. FMF. The Music of Abel Korzeniowski zabrzmi w wykonaniu Orkiestry Akademii Beethovenovskiej, a za pulpitem dyrygenckim stanie bohater wieczoru. 

Na grzbiecie smoka

Dla pokolenia urodzonego w latach 70. i 80. XX wieku Niekończąca się opowieść to film kultowy. Obraz z 1984 roku był swego czasu najdroższą produkcją zrealizowaną poza Stanami Zjednoczonymi i ZSRR. A teraz, po raz pierwszy w historii, zostanie pokazany z muzyką na żywo. Motywem przewodnim międzynarodowej wersji filmu jest tytułowa piosenka Giorgio Morodera, a zarazem jeden z największych przebojów Limahla: The Neverending Story. Pozostałe tematy skomponował Klaus Doldinger, który 18 maja w ICE Kraków pojawi się na scenie w roli wykonawcy i zagra na saksofonie. Towarzyszyć mu będą muzycy zespołów Sinfonietta Cracovia i Cracow Singers, a całość poprowadzi niemiecki dyrygent Christian Schumann. „Tajemniczy, magiczny film z kultową sceną lotu 11-letniego Bastiana Baltazara Buksa na grzbiecie wielkiego białego smoka kojarzy się wielu dzisiejszym 30- i 40-latkom z kasetami VHS, piękną muzyką i emocjami, które przeżywali jako dzieci. Film jest zatem międzypokoleniowym linkiem pomiędzy widzami dorosłymi i tymi najmłodszymi. To także powrót do kultowej ścieżki dźwiękowej po raz pierwszy zaaranżowanej na wykonanie orkiestrowe” – podkreśla Robert Piaskowski, dyrektor artystyczny FMF.

Let’s dance

To nazwisko już padło w tym artykule. Być może wielu z was poznało je dopiero dzięki ostatniemu albumowi Daft Punk i swoistemu hołdowi oddanemu w jednym z utworów. „My name is Giovanni Giorgio, but everyone calls me Giorgio” – kojarzycie już? Ale nie tylko francuski duet zawdzięcza temu włoskiemu producentowi tak wiele. Jego pomysły z przełomu lat 70. i 80. XX wieku wywarły na współczesną elektronikę tak ogromny wpływ, jak ówczesne dokonania Kraftwerk czy Briana Eno. Giorgio Moroder współpracował z takimi tuzami światowej sceny jak: Prince, David Bowie, Freddie Mercury, Kylie Minogue, Barbra Streisand, Donna Summer, Elton John, Janet Jackson, Bonnie Tyler czy Britney Spears. Jego charakterystyczne, futurystyczne brzmienie możemy usłyszeć w tak znanych produkcjach, jak: Top Gun, Midnight Express, Człowiek z blizną, Flashdance czy wspomniana Niekończąca się opowieść. Ojciec EDM (Electronic Dance Music), zdobywca trzech Oscarów poprowadzi osobiście (zza konsoli) imprezę przed zabytkowym dworcem PKP na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego. 19 maja to bezpłatne, nocne dance party zafunduje nam prawdziwy powrót do przyszłości.

Niech żyje bal

Trudno wyobrazić sobie okrągłe urodziny bez stosownej celebry. Kulminacją 10. FMF będzie  Gala Muzyki Filmowej All Is Film Music. 20 maja w Tauron Arenie Kraków usłyszymy wszystko to, co budowało markę FMF przez lata: zabrzmią suity z kultowych produkcji filmowych i seriali telewizyjnych przygotowane specjalnie na ten wieczór przez mistrzów. Oscarowi goście gali – Howard Shore i Jan A.P. Kaczmarek – zabiorą nas w sentymentalną podróż w czasie i przypomną najpiękniejsze wydarzenia w historii festiwalu. Temat z Marzyciela wywoła wspomnienia z industrialnego wnętrza hali ocynowni ArcelorMittal, zaś suita z Władcy Pierścieni symbolicznie zamknie klamrą pierwsze dziesięciolecie FMF. Kolejny gość sobotniego wieczoru – amerykański multiinstrumentalista Brian Tyler – zaprezentuje najświeższe kompozycje, m.in. główny temat z czwartej odsłony gry wideo Assassin’s Creed: Black Flag czy suitę z filmowej serii Szybcy i wściekli.

W programie gali czekają nas też światowe premiery! Festiwalowi goście usłyszą piosenkę Listen z filmu Dreamgirls w wykonaniu polskiej diwy – Edyty Górniak, zaś utwór The Hanging Tree Jamesa Newtona Howarda z filmu Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 zaśpiewa wszechstronna Natasza Urbańska. W repertuarze uroczystego koncertu nie zabraknie tematów z kasowych ekranizacji. Będzie zatem suita z Gwiezdnych wojen Johna Williamsa, przejmujące tematy z Fargo Jeffa Russo  czy suita Seana Callery’ego z amerykańskich przebojów telewizyjnych Homeland i 24 godziny. I wreszcie, w charakterze wisienki na torcie, fragmenty nagrodzonego sześcioma Oscarami 2017 musicalu La La Land z wyróżnioną przez Amerykańską Akademię Filmową muzyką kalifornijskiego twórcy Justina Hurwitza. Wszystkie kompozycje usłyszymy w wykonaniu Orkiestry Akademii Beethovenowskiej i chóru Pro Musica Mundi, a całość poprowadzi zdobywca tytułu Ambasadora FMF Diego Navarro oraz goście 10. FMF: Abel Korzeniowski, Brian Tyler, Sean Callery i Trevor Morris.

Amor vincit omnia

Miłość zwyciężająca wszystko, pokonująca największe przeszkody, której nawet śmierć zatrzymać nie jest w stanie? Titanic Jamesa Camerona „wpłynął” na ekrany kin w 1997 roku. Niemal natychmiast stał się kultową historią miłosną. Film zdobył nie tylko rzesze fanów, ale i rekordową liczbę nominacji do Oscara (aż czternaście). Na całym świecie zarobił ponad dwa miliardy dolarów, sukces odniosła też ścieżka dźwiękowa. James Horner dostał za nią Oscara, a piosenka My Heart Will Go On śpiewana przez Céline Dion stała się wielkim hitem i również zdobyła statuetkę przyznawaną przez Akademię Filmową. Finałowy koncert FMF zabierze nas w dziewiczy rejs po lodowatym oceanie i przypomni losy zakazanego romansu 17-letniej Rose i obieżyświata Jacka. 21 maja w Tauron Arenie Kraków Titanic wyruszy w rejs w pełnej wersji symfonicznej – Sinfoniettę Cracovię poprowadzi szwajcarski dyrygent Ludwig Wicki. Symultaniczny pokaz proponowany jest także widzom korzystającym z audiodeskrypcji (techniki polegającej na uzupełnieniu dialogów o specjalną narrację odsłuchiwaną przez osoby z dysfunkcją wzroku). Festiwalowa prezentacja superprodukcji Camerona zbiegnie się z 20. rocznicą premiery filmu. „Wybór tego ważnego w historii hollywoodzkiego kina tytułu to także hołd dla jednego z największych kompozytorów muzyki filmowej, zmarłego tragicznie w katastrofie lotniczej w czerwcu 2015 roku – Jamesa Hornera” – opowiada o kulisach wyboru Titanica na finał FMF Robert Piaskowski.

Szerokie spektrum

Organizatorzy FMF stawiają sobie poprzeczkę coraz wyżej. To nie tylko najświeższy repertuar, perfekcja produkcji czy nowoczesne technologie. To ciągłe poszukiwania. W ubiegłym roku zainaugurowano kameralny cykl Cinematic Piano, prezentujący oryginalne interpretacje muzyki filmowej w wykonaniu młodych pianistów z kraju i zagranicy. 19 maja w ICE Kraków w kameralny świat muzyki filmowej przeniesie nas francuski pianista i kompozytor Jean-Michel Bernard – autor kilkudziesięciu ścieżek dźwiękowych (m.in. Jak we śnie Michela Gondry’ego czy Paryż-Manhattan Sophie Lellouche).

Z kolei w niedzielę (21 maja) w samo południe zgodnie już z festiwalową tradycją zagra FMF Youth Orchestra pod batutą Moniki Bachowskiej – powołany do życia przez organizatorów festiwalu zespół, złożony z najbardziej utalentowanych uczniów krakowskich szkół muzycznych. Młodzi muzycy podejmą się tym razem nie lada wyzwania – w ICE Kraków, w 40. rocznicę premiery filmu, wykonają kultową muzykę do space opery Gwiezdne wojny. Koncert FMF Youth Orchestra Plays Star Wars zabrzmi ponownie 23 maja w Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego w Lusławicach. Warto podkreślić, że aranżacje orkiestrowe powstały pod okiem samego Johna Williamsa.

Festiwalowe atrakcje nie ograniczą się tylko do muzyki i kina. 10. edycja FMF tradycyjnie już obfitować będzie w wydarzenia towarzyszące, kino plenerowe pod gwiazdami (22 maja, Powiśle 11), warsztaty dla młodych kompozytorów oraz spotkania w ramach Forum Audiowizualnego. Jak co roku przyznane zostaną wyróżnienia – statuetki Young Talent Award i Ambasadora FMF oraz prestiżowa Nagroda im. Wojciecha Kilara.

„Zapraszam do wspólnego świętowania jubileuszu FMF. To będzie wielka i wspaniała podróż po świecie kina i muzyki. Mam nadzieję, że będziecie Państwo z nami,” – mówi Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego, organizatora festiwalu. Ale choć rekomendacji nigdy dość, ta impreza broni się przecież sama. (Artur Jackowski, magazyn "Karnet")

OK Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.