Capella Cracoviensis w kościele św. Katarzyny

czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:00

  • czwartek, 16 sierpnia 2018, 20:00
  • czwartek, 19 lipca 2018, 20:00
  • czwartek, 26 lipca 2018, 20:00
  • czwartek, 2 sierpnia 2018, 20:00
  • czwartek, 9 sierpnia 2018, 20:00
>

Oda Henry’ego Purcella Hail, Bright Cecilia, polifonia renesansowa, Sonaty misteryjne Heinricha Ignaza Franza von Bibera, Mozartowska Orgelsolomesse i Msza na podwójny chór Franka Martina – Capella Cracoviensis skupi się na muzyce sakralnej. Podczas pięciu koncertów (co czwartek od 19 lipca) w kościele św. Katarzyny wraz z krakowskim zespołem wystąpią znakomici goście: dyrygent Robert Hollingworth, skrzypek Robert Bachara czy kompozytor i dyrygent Owain Park.

19 lipca 2018, 20.00
Hail, Bright Cecilia

Chór Capelli Cracoviensis
Capella Cracoviensis na historycznych instrumentach
Robert Hollingworth (dyrygent)

H. Purcell Hail, Bright Cecilia

26 lipca 2018, 20.00
Antologia polifonii renesansowej (1)

Chór Capelli Cracoviensis
Capella Cracoviensis na historycznych instrumentach
Tomasz Dobrzański (dyrygent)

w programie: J. Dunstable, G. Dufay, G. Binchois

2 sierpnia 2018, 20.00
Sonaty misteryjne

Robert Bachara (skrzypce)
Capella Cracoviensis (basso continuo)

H.I.F. von Biber: Sonaty misteryjne & Passacaglia g-moll

9 sierpnia 2018, 20.00
Orgelsolomesse

Chór Capelli Cracoviensis
Capella Cracoviensis na historycznych instrumentach
Jan Tomasz Adamus (dyrygent)

W.A. Mozart:
Sonata kościelna C-dur KV 263
Msza C-dur KV 259 Orgelsolomesse: Kyrie–Gloria
Sonata kościelna Es-dur
Msza C-dur KV 259 Orgelsolomesse: Credo
G.B. Pergolesi O sacrum convivium
W.A. Mozart:
Msza C-dur KV 259 Orgelsolomesse: Sanctus–Benedictus–Agnus Dei
Ave verum
J. Haydn Salve Regina

16 sierpnia 2018, 20.00
Mass for double choir

Chór Capelli Cracoviensis
Owain Park (dyrygent)

T. de la Victoria Ave Regina caelorum
O. Park Ave Regina caelorum
W. Byrd Senex Puerum
J. Ward She Adored
T. de la Victoria Ave Maria
P. Łukaszewski Ave Maria
F. Martin Mass for double choir

Kościół św. św. Katarzyny i Małgorzaty

ul. Augustiańska 7

Lokalna historia splata się tu z dziejami narodowymi: ich świetnością i tragizmem, wzlotami i upadkami. Od samego początku do dziś kościołem św. Katarzyny opiekują się oo. augustianie.

Kościół zawdzięcza powstanie dość dramatycznym okolicznościom, mamy bowiem w tej historii rozpustę, zbrodnię, klątwę i królewską pokutę. Słabość Kazimierza Wielkiego do płci pięknej została napiętnowana przez biskupa krakowskiego Jan Bodzantę, który z poselstwem w tej sprawie wysłał do króla wikarego katedralnego Marcina Baryczkę. Monarcha w przypływie złości kazał utopić posłańca w wiślanej przerębli. Kazimierz Wielki, żałując później za swój czyn, zwrócił się do papieża Klemensa VI o zdjęcie klątwy. Ojciec Święty udzielił rozgrzeszenia oraz wyznaczył stosowną pokutę – budowę kilku kościołów, wśród których znalazł się krakowski kościół św. św. Katarzyny i Małgorzaty. Tak oto biskupia anatema przysłużyła się pośrednio nie tylko krakowskiej, ale i polskiej architekturze sakralnej...

Wznoszenie gotyckiej świątyni (ok. 1343) król powierzył zakonowi oo. augustianów, który opiekuje się kościołem do dziś. Mimo nieukończonej budowy (pierwotnie świątynia miała być o 12,5 m dłuższa, brakuje też zaplanowanych wież i nie ukończono fasady), a także trzęsień ziemi, w wyniku których runęło m.in. sklepienie prezbiterium, powodzi i pożaru, kościół zachował swój szlachetny, gotycki charakter. Od południa przylega do niego kruchta, a kaplica św. Moniki (matki św. Augustyna) służy jako oratorium siostrom augustiankom z domu zakonnego po drugiej stronie ulicy Skałecznej. Kryty ganek, który łączy budowle, jest malowniczym akcentem tej okolicy.

Restauracja świątyni, która po trzecim zaborze została zamknięta i przeznaczona m.in. na magazyn, rozpoczęła się w połowie XIX wieku i – z drobnymi przerwami – trwa do dziś.

Z kościołem św. Katarzyny łączy się historia krakowskiego zakonnika Izajasza Bonera. Ponoć moc tego sługi Bożego (jego proces beatyfikacyjny nigdy się nie zakończył) dekonspiruje niewiasty lekkich obyczajów. Zdarzyło się bowiem tak, że gdy odwiedzające grób Izajasza „kobiety bezwstydne” stanęły na płycie grobowej, ta zatrzęsła się i tym sposobem święty ujawnił ich profesję.

Obecnie do tego kościoła każdego 22 dnia miesiąca zdążają wierni obowiązkowo zaopatrzeni w różę, by złożyć ją przy rzeźbie i relikwiach św. Rity, patronki spraw beznadziejnych, dla której zawsze (nawet zimą) w klasztornym ogrodzie ss. augustianek w Cascii zakwitała róża, przynosząc ulgę w cierpieniach i chorobie.

Zobacz także:

  • późnorenesansowy nagrobek Spytka Jordana w nawie północnej
  • przestronne krużganki z malowidłami i epitafiami z XV i XVI wieku
  • wizerunek Matki Bożej Pocieszenia, XVI-wieczne malowidło ścienne, jeden z najstarszych cudownych wizerunków maryjnych w Polsce (kaplica w krużgankach)

OK Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.