Przepraszam za bałagan. Michalina Bigaj

piątek, 24 kwietnia 2026, 14:30

Kup bilet
  • piątek, 24 kwietnia 2026, 14:30
  • piątek, 8 maja 2026 - niedziela, 28 czerwca 2026
>

Co mówimy, gdy ktoś zjawia się bez zapowiedzi? „Przepraszam za bałagan”. To zdanie – pozornie błahe, wypowiadane odruchowo – staje się punktem wyjścia dla wystawy Michaliny Bigaj. Bo czy naprawdę chodzi tylko o niepozmywane naczynia i porozkładane przedmioty? A jeśli ten „bałagan” jest czymś znacznie większym – śladem naszej obecności na Ziemi? 

Performance: 24 kwietnia 2026 r., Dziedziniec Batorego, godz. 17.30
Wystawa: 8 maja 2026 – 28 czerwca 2026

Biesiada na Wawelu
Wystawa „Przepraszam za bałagan. Michalina Bigaj” wyrasta z projektu podzielonego na dwie splatające się części: performance i ekspozycję. Performance przybiera formę biesiady – wspólnego posiłku przygotowanego z dziko rosnących w miastach roślin jadalnych i grzybów. Zbierane i konserwowane przez cały rok składniki niosą ze sobą pytania o to, co jemy, skąd pochodzi nasza wiedza o jedzeniu i dlaczego tak wiele smaków oraz praktyk kulinarnych znika bezpowrotnie. Artystkę Michalinę Bigaj interesuje zjawisko wymierania kulinarnego – cichego procesu, w którym znikają lokalne rośliny, przepisy, umiejętności i relacje z naturą.
„Przepraszam za bałagan” to wizualna opowieść o gatunkach, które zjedliśmy lub za chwilę zjemy. To przewodnik po jadalnych, zagrożonych gatunkach oraz historia o roślinach, będących na ten kryzys odpowiedzią — czyli o roślinach, których nie jemy, bo ich nie znamy — dzikich odmianach lub odmianach, które nie trafiają na półki sklepowe, za to porastają miejskie nieużytki – opowiada artystka opierająca swój pomysł na badaniach Lenore Newman, dotyczących fenomenu wymierania kulinarnego.

Dworska kultura ucztowania
Centralnym punktem ekspozycji jest imponujących rozmiarów stół. Zaprojektowany i ręcznie wykonany przez Michalinę Bigaj, ma budzić w widzach skojarzenia z dworską, pełną przepychu kulturą ucztowania. Jest jednak również odzwierciedleniem kunsztu dawnych mistrzów, pracy ich rąk, co służy artystce nie tylko do uzmysłowienia wartości tradycyjnych technik, ale przede wszystkim ich wpływu na bardziej zrównoważony rozwój naszego świata. Stół wykonany został w technice intarsji z kilkunastu gatunków drewna. Blat i nogi zdobione są ornamentalnym wzorem roślinnym, złożonym z jadalnych gatunków dziko rosnących roślin. Na nogach umieszczone zostały m.in.: poziomka, krwawnik pospolity, stokrotka pospolita, werbena pospolita, roszpunka warzywna, solanka kolczysta, soliród zielny, babka zwyczajna, portulaka pospolita, szczawik zajęczy, jezierza morska, turówka wonna, czosnek niedźwiedzi, golteria rozesłana, miłorząb, psiząb, klinopodium pospolite, tasznik pospolity, złoć żółta. Na blacie natomiast odnaleźć można: dziką różę, wiśnię, czereśnie, pigwę, agrest, jeżynę, berberys, rokitnik, orzech włoski, jałowiec, czarny bez i morwę. 
Ekologiczna wrażliwość Michaliny Bigaj ujawnia się także w materiałach, z jakich wykonała sztućce: są to suszone rośliny i odpadki jedzenia, które w procesie galwanizacji zyskały szlachetny, posrebrzany wygląd. Z kolei zastawa stołowa i kieliszki, nawiązujące w ornamentyce i kształcie do miśnieńskiej porcelany, dzięki pokryciu ich czarnym szkliwem zyskały niepokojący wygląd. Wystawa prac Michaliny Bigaj ukazuje potencjał tkwiący w historycznych obiektach zgromadzonych w Zamku Królewskim na Wawelu, które wciąż potrafią inspirować do kreowania opowieści dotykających problemów współczesnego świata.

Wizualna opowieść o kryzysie
Wykonane przez artystkę obiekty – używane podczas performance'u – stają się następnie częścią wystawy. Ekspozycja jest więc zapisem po wydarzeniu, ale też zaproszeniem do osobistej refleksji. Co zostaje po wspólnym posiłku? Jakie ślady naszej obecności uznalibyśmy dziś za warte zachowania? I czy potrafimy jeszcze powiedzieć „przepraszam” – nie tylko gościom, lecz także światu, który współtworzymy?
Wystawę czasową „Przepraszam za bałagan. Michalina Bigaj” będzie można odwiedzić w przestrzeniach Zamku Królewskiego na Wawelu do 28 czerwca 2026 r. Historyczne wnętrza stają się tu tłem dla współczesnej refleksji nad jedzeniem, pamięcią i odpowiedzialnością. Wystawa wpisuje się w program Zamku jako miejsca otwartego na aktualne problemy społeczne i artystyczne interpretacje historii.

O artystce
Michalina Bigaj (ur.1991) jest artystką wizualną, która mieszka i pracuje w Krakowie. Tworzy rzeźby, instalacje, fotografie i wideo. Tematem jej prac są relacje człowieka z naturą, a zwłaszcza pogłębiający się brak równowagi między światem ludzkim i wytworami jego cywilizacji a zasobami naturalnymi. Posługuje się różnymi technikami, ale najchętniej tworzy obiekty przestrzenne.
Ostatnio zafascynowała się zjawiskiem wymierania kulinarnego. Opierając się na badaniach Lenore Newman, dotyczących tego fenomenu, w sposób metaforyczny porusza w swoich pracach problem znikania gatunków roślin i zwierząt mający charakter ponadczasowy. Zachłanność ludzka w przeszłości i współczesny konsumpcjonizm powodują, że zasoby naturalne ulegają powolnej zagładzie. Pokazywane na wystawie meble, zastawa stołowa i inne obiekty rzeźbiarskie stanowią więc z jednej strony wizualizację wyrafinowanej, pełnej przepychu dworskiej kultury ucztowania. Z drugiej, ukazują nowy potencjał historycznych obiektów zgromadzonych na Zamku, pozwalających Michalinie Bigaj na tworzenie współczesnych opowieści dotykających kwestii ekologicznych.

Zamek Królewski na Wawelu

Wawel 5

Spektakularna renesansowa rezydencja pałacowa, którą podziwiamy do dziś na wawelskim wzgórzu, powstała w wyniku przebudowy gotyckiego zamku królewskiego w pierwszej połowie XVI wieku na życzenie Zygmunta I Starego. Mieszkali tu polscy królowie z najbliższą rodziną, a w reprezentacyjnych komnatach toczyło się życie dworskie i polityczne.

Zamek imponuje otwartą przestrzenią dziedzińca arkadowego, z którego prowadzą drogi na poszczególne wystawy: Reprezentacyjne Komnaty Królewskie, Prywatne Apartamenty Królewskie, Skarbiec i Zbrojownia, Sztuka Wschodu. Dla zainteresowanych historią zamku i wzgórza w okresie wczesnego średniowiecza dostępna jest ekspozycja Wawel Zaginiony.

Zwiedzanie wnętrz zamkowych pozwala wyobrazić sobie szczegóły dawnego życia monarchów. Sale na pierwszym piętrze (Prywatne Apartamenty Królewskie) mieszczą ekspozycję nawiązującą do ich dawnego charakteru i wyposażenia. Znajdują się tutaj mieszkania królewskie, komnaty świty dworskiej, pokoje dla gości i pomieszczenia, w których monarchowie oddawali się swoim pasjom. Szczególne zainteresowania królów Polski w XVI wieku były związane z wiedzą tajemną i alchemią. W jednej z wież Zygmunt III Waza miał urządzoną pracownię, w której podobno przeprowadzał eksperymenty z udziałem wybitnego alchemika Michała Sędziwoja. Wcześniej na zamku miał działać na poły legendarny mistrz Twardowski. Podobno król Zygmunt II August kazał mu wywołać ducha swojej ukochanej, przedwcześnie zmarłej małżonki Barbary Radziwiłłówny. Spośród eksponowanych w tych wnętrzach dzieł sztuki szczególną wartość przedstawiają arrasy z unikatowej kolekcji Zygmunta II Augusta, wykonane w Brukseli w połowie XVI wieku. Jest to największy na świecie zespół tapiserii zrealizowany na zamówienie jednego władcy. W Prywatnych Apartamentach możemy podziwiać przede wszystkim arrasy pejzażowo-zwierzęce, czyli werdiury.

Zwiedzając drugie piętro zamku (Reprezentacyjne Komnaty Królewskie), wkraczamy w przestrzeń oficjalnych wydarzeń rangi państwowej, które rozgrywały się tutaj w czasach Złotego Wieku polskiej kultury. Szczególnie warto zwrócić uwagę na sale posiedzeń dwóch izb parlamentu, czyli Sejmu. Pierwsza z nich obradowała w sali zwanej dziś Senatorską. Ta największa komnata zamkowa gościła też inne ważne uroczystości państwowe i dworskie, bale, widowiska teatralne i występy muzyków, a także królewskie wesela. Na ścianach sali Senatorskiej – pokrytych kurdybanem, czyli barwioną i bogato zdobioną skórą – można podziwiać kolejne majestatyczne arrasy z kolekcji Zygmunta II Augusta, tym razem o tematyce biblijnej. Niższa izba Sejmu obradowała w sali Poselskiej zwanej także Pod Głowami od jej najbardziej charakterystycznego elementu, czyli rzeźbionych renesansowych głów umieszczonych w kasetonowym stropie. Tutaj również król przyjmował poselstwa i wydawał wyroki. Z jedną z dekoracyjnych głów, przedstawiającą kobietę z przepaską na ustach, wiąże się legenda. Gdy Zygmunt August miał pewnego dnia wydać wyrok w trudnej sprawie, głowa przemówiła ze stropu: Rex Auguste iudica iuste („Królu Auguście, sądźcie sprawiedliwie”). Jej słowom stało się zadość, ale od tamtej pory usta kobiety zasłania przepaska, aby już nigdy nie ingerowała w królewskie decyzje.

W czasie obrad Sejmu sądy królewskie odbywały się w innej reprezentacyjnej komnacie, zwanej salą Pod Orłem. Na jej ścianach, oprócz kurdybanu, możemy dziś oglądać portrety królewskie i sceny historyczne z XVII wieku. W podobnej barokowej stylistyce jest utrzymana sala Pod Ptakami, której ozdobą są marmurowy kominek projektu Giovanniego Trevano i portale z herbami dynastii Wazów. Była to ulubiona komnata Zygmunta III. Przylega do niej niewielka kaplica bogato zdobiona stiukami, w której król zwykle słuchał mszy. Gratką dla zainteresowanych militariami i rycerstwem będą z kolei sala Pod Przeglądem Wojsk – z fryzem ukazującym defiladę wojskową przed królem – i sala Turniejowa, której fryz przedstawia turniej rycerski. Malowidła, dzieło Antoniego z Wrocławia i Hansa Dürera (brata słynnego Albrechta), powstały w pierwszej połowie XVI wieku.

Zainteresowania militarne (ale nie tylko) można rozwinąć, oglądając wystawę w Skarbcu Koronnym i Zbrojowni. Najcenniejszym eksponatem jest tutaj Szczerbiec – miecz koronacyjny królów Polski o 800-letniej historii, jedna z najważniejszych pamiątek historycznych naszego kraju. Oprócz niego ekspozycja mieści wiele rodzajów broni i zbroi z różnych czasów, a także liczne trofea wojenne.

Trofea można również oglądać na wystawie Sztuka Wschodu, która gromadzi kolekcję zabytków uzyskanych w wyniku militarnych i handlowych kontaktów z krajami Bliskiego Wschodu oraz kolekcję ceramiki chińskiej. Dzieła rzemiosła artystycznego Turcji, Krymu, Kaukazu czy Iranu przez stulecia przenikały do Polski, a tutejsza obyczajowość szlachecka i dworski ceremoniał przybrały w XVII wieku rysy nieco orientalne – „sarmackie”.

OK Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.