Capella Cracoviensis: Polifonia

środa, 10 czerwca 2026, 20:15

Kup bilet
  • środa, 10 czerwca 2026, 20:15
  • środa, 17 czerwca 2026, 20:15
>

Jesteśmy gdzieś w wieku XVII, na granicy między renesansem a barokiem. We Włoszech rodzi się monodia akompaniowana, powstają pierwsze opery. Coraz doskonalsze wersje skrzypiec i ich rodziny, fletów czy fagotów sprawiają, że znaczenia nabiera muzyka instrumentalna. Kształtuje się system dur-moll. Jednak renesansowa polifonia – z jej mszami i motetami, pisanymi często jeszcze w skalach modalnych, bogatą teksturą, gęstym kontrapunktem ważniejszym niż harmonika – trzyma się jeszcze całkiem mocno, zwłaszcza tam, gdzie włoskie nowinki docierają z opóźnieniem. W te właśnie czasy zabiera nas chór Capelli Cracoviensis, który podczas dwóch koncertów zaprezentuje wokalne kompozycje z północy (10.06) i południa (17.06) Europy. Najpierw w dziełach Mikołaja Zieleńskiego, Heinricha Schütza i Johanna Hermanna Scheina obserwować będziemy, jak popularność poza Półwyspem Apenińskim zdobywały dokonania postępowej szkoły weneckiej (polichóralność!). Drugi z koncertów będzie repertuarową ciekawostką, wypełnią go bowiem rzadko prezentowane utwory najlepszych reprezentantów złotego wieku polifonii portugalskiej: Manuela Cardoso, Filipe de Magalhãesa i Duarte Lobo, wciąż jeszcze wiernych renesansowej sztuce pisania muzyki. Jesteśmy gdzieś w wieku XVII, walka pomiędzy stile antico a stile moderno trwa…

10 czerwca 2026, 20.15
Heinrich Schütz Herr, nun lässest du deinen Diener in Friede fahren
Heinrich Schütz Wie lieblich sind deine Wohnungen
Johann Hermann Schein Ich will schweigen
Mikołaj Zieleński Posuisti Domine
Mikołaj Zieleński Anima nostra
Heinrich Schütz Musikalische Exequien
Klaudia Łoboda
organy / dyrygentka
Capella Cracoviensis chór

17 czerwca 2026, 20.15
Manuel Cardoso Missa pro defunctis (Liber primus missarum, Lizbona, 1625)
Manuel Cardoso Sitivit anima mea
Manuel Cardoso Non mortui
Duarte Lobo Audivi vocem de caelo
Filipe de Magalhães Comissa mea pavesco
Marek Opaska bas / dyrygent
Capella Cracoviensis chór

Fot. Jacek Poremba

Kościół oo. Dominikanów

ul. Stolarska 12

Wielokrotnie niszczony przez pożary, wciąż kryje w sobie prawdziwe skarby architektury i sztuki, ślady świetności możnych krakowskich rodów i kupieckich cechów oraz ważne obiekty kultu.

Niegdyś stał tu romański parafialny kościół św. Trójcy. Kiedy w 1222 roku do miasta przybyli dominikanie, przekazano im tę właśnie świątynię, parafię przenosząc do kościoła Mariackiego. Po zniszczeniach dokonanych przez Tatarów, w połowie XIII wieku rozpoczęto trwającą kilkadziesiąt lat budowę nowego gotyckiego kościoła. W 1462 roku wybuchł tu wielki pożar, według legendy wywołany przez samych dominikanów, zajmujących się alchemią i naukami tajemnymi, m.in. fabrykowaniem złota. W kolejnych stuleciach do nawy i prezbiterium dobudowywano kaplice wznoszone przez krakowskie cechy lub przeznaczone dla rodzin fundatorów. Ozdobą kościoła jest renesansowa kaplica św. Jacka wzorowana na kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Z postacią tego świętego, który zapoczątkował działalność dominikanów w Krakowie, związane są liczne podania i legendy, np. o tym, że zakonnik potrafił nadawać wodzie leczniczą moc czy wypędzać szatana z ciał opętanych. Diabelskie jęki i skowyt wypędzonych z ludzkich ciał czartów ponoć do dziś zdarza się słyszeć w pobliżu kościoła.

Tragiczny pożar, który w 1850 roku zniszczył znaczną część miasta, dotknął także kościół Dominikanów. Po odbudowie zyskał on m.in. stylizowaną kruchtę, która skrywa zdobiony roślinną ornamentyką, oryginalny gotycki portal wejściowy. We wnętrzu zachowała się m.in. odlana w brązie późnogotycka płyta nagrobna humanisty Filipa Kallimacha (nauczyciela synów króla Kazimierza Jagiellończyka) zaprojektowana przez twórcę ołtarza mariackiego Wita Stwosza.

Do kościoła przylegają XIV-wieczne gotyckie krużganki, w których umieszczono portrety biskupów wywodzących się z zakonu dominikanów oraz tablice epitafijne pochodzące z cmentarza mieszczącego się niegdyś przy kościele. Podobno w klasztorze znajduje się studnia, w której pojawiają się proszące o modlitwę dusze cierpiące w czyśćcu.

Zobacz także:

  • krużganki z fragmentami XIII-wiecznej architektury, refektarz z późnoromańską kryptą
  • gotyckie, renesansowe i barokowe kaplice, szczególnie warto obejrzeć późnorenesansowe kaplice św. Jacka i rodziny Myszkowskich

OK Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.